Blissful Balance KAWKOWO

Blissful Balance KAWKOWO

Majówkę spędziliśmy w Kawkowie – jesli nie znacie, koniecznie wybierzcie się kiedyś do Stasia domu. Stworzył i wciąż tworzy tam coś wyjątkowego. I w ogóle, to super człowiek. Wcale to nie dziwi, jeśli pozna się jego rodziców. Mogłabym bez końca słuchac ich opowieści i mądrych refleksji na temat życia. A jego cudowna partnerka – Marianka – dopełniła ten sielski czas serwując Nam matchę i piękny usmiech. Jest autorką bloga kulinarnego COUTELLERIE, pasjonatka Japonii i chodzącym spokojem.

Wyjazd był inny niż dotychczasowe, bo to najdłuższy, jaki organizowałam. Przez 8 dni jest szansa na przewalenie morza emocji, pogłębienie praktyki, kryzysy i radości. I tak też było.  Chyba wszyscy doznali tego spektrum odczuć. Ja zdecydowanie tak. Wzrusza mnie, że pomimo obecnego dalekiego adresu udaje mi się spotkać uczniów sprzed roku, a nawet kilku oraz poznać nowych inspirujących ludzi. Do tego dołączyły moje uczennice ze Szwajcarii, moja siostra i siostrzenica, więc tu też zaistniała cudowna mieszanka.

Ale  niezmiennie towarzyszyła mi Jo. Królowa wegańskiej krainy szczęścia i zdrowia.

Jak większość z Was poczuła, ucząc kieruje się przede wszystkim utrzymaniem tradycji z Mysore oraz tym, aby praktyka wykraczała poza matę. Stąd medytacje, mantry i relaksacje.

Byłam poruszona obserwując, jak większość uczestników oswoiła dwie 30 minutowe sesje medytacji dziennie. Zdecydowanie przełożyło się na spokój praktyki i spokój ducha.

W najbliższym czasie zapraszam na wędrówki po Alpach: Moon & The Mountains , na wrześniowy wyjazd z magicznymi kobietami (szczegóły wkrótce), na Hygge, na które miejsca już zniknęły…, do Meksyku z Natalia Przybysz ,na koniec i początek, czyli na Sylwestra w Winnicy.

Photo credit Marianka Medyńska & Justyna Jaworska

Sign in to my newsletter